wtorek, 31 stycznia 2012

Kłamali w reklamach i oszukiwali w SMS-ach

Reklama wprowadzająca w błąd, niepełne informacje w loteriach smsowych i bezprawne wysyłanie wiadomości zachęcających do wzięcia udziału w konkursie - to praktyki Telecom Media, P4, PTC i zakwestionowane przez Prezes UOKiK.
Miliony polaków korzysta z usług SMS Premium
Co czwarta osoba korzystająca z usług smsowych o podwyższonej opłacie tzw. Premium Rate robi to przynajmniej raz w tygodniu, a ponad połowa co najmniej raz na kwartał. Klika razy w roku z tego typu usług korzysta 30,5 proc. osób. Smsami płacimy najczęściej za udział w konkursach, akcjach charytatywnych, muzykę i gry - wynika z danych UKE za 2011 rok. Zawsze powinniśmy mieć jasną i rzetelną informację o cenie wiadomości. Wprowadzać w błąd nie może także informacja o warunkach konkursu. Prezes UOKiK zakwestionowała praktyki Telecom Media, Polskiej Telefonii Cyfrowej, P4.
Postępowanie przeciwko Telecom Media
Postępowanie przeciwko Telecom Media zostało wszczęte w lipcu 2011 roku. Wątpliwości Urzędu wzbudziły smsy i wiadomości głosowe nakłaniające do wzięcia udziału w odbywającej się w 2010 roku loterii Wielki Quiz z Nagrodami Edycja IX. Urząd ustalił, że komunikaty były wysyłane do konsumentów, którzy nie wyrazili zgody na otrzymywanie od przedsiębiorcy informacji handlowych. Wiadomości sprawiały również wrażenie, że abonent już uzyskał lub zdobędzie nagrodę po wysłaniu wiadomości tekstowej z odpowiedzią np.:
PILNE: protokol przekazania 60 tys. i kinoSONY gotowy Chcemy w nim wpisac nazwisko właściciela n-ruNUMER_TEL.
Tymczasem odesłanie smsa gwarantowało jedynie udział w loterii. W wiadomościach, które otrzymywali konsumenci brakowało również informacji o nazwie organizatora konkursu i cenie za wysłanie wiadomości sms w ramach uczestnictwa w loterii. Ponadto nie było informacji, że warunki uczestnictwa zostały określone w regulaminie konkursu zamieszczonym na stronie internetowej, a wysłanie zgłoszeniowej wiadomości sms stanowi jego akceptację.
Prezes UOKiK uznała, że spółka Telecom Media wprowadziła konsumentów w błąd i nałożyła karę finansową 113105 zł. Spółka musi również publikować całą decyzję na swojej stronie internetowej przez trzy miesiące.
100 Mercedesów od Ery z niedozwolonymi praktykami
Także Polska Telefonia Cyfrowa, zachęcając w 2009 roku do udziału w loterii 100 Mercedesów od Ery, wysyłała smsy do konsumentów, którzy nie wyrazili zgody na otrzymywanie informacji handlowych. Wielu z nich mogłoby nie zdecydować się na udział w konkursie, gdyby nie wiadomości SMS i MMS otrzymywane od operatora. Prezes UOKiK stwierdziła, że spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów, ale odstąpiła od nakładania kary pieniężnej, ponieważ PTC zobowiązała się do zmiany praktyki, m.in. do wysyłania wiadomości marketingowych tylko do osób, które wyraziły na to zgodę. Poza tym poszkodowanym abonentom zostanie przyznana rekompensata, dodatkowe pakiety minut i 500 złotowe zadośćuczynienie. PTC musi ponadto przekazać 311 tys. zł darowizny fundacji Kid Protect w celu organizacji i przeprowadzenia zajęć dla uczniów szkół podstawowych z klas 4-6, rodziców i nauczycieli w zakresie bezpiecznego korzystania z telefonów i Internetu. Istotne jest także stworzenie i publikacja przez przedsiębiorcę poradnika korzystania z usług Premium, które są wykorzystywane między innymi w loteriach i konkursach organizowanych przez PTC. Spółka umożliwi swoim abonentom ustawienie limitu korzystania z usług smsowycho podwyższonej opłacie.
Play musi zapłacić niemal pół miliona złotych
Urząd zakwestionował także informacje przekazywane podczas kampanii reklamowej sieci Play. Postępowanie zostało wszczęte w grudniu 2010 roku i dotyczyło kampanii reklamowej produktu Play Fresh przeprowadzonej w 2009 roku. UOKiK ustalił, że spółka P4, posługując się hasłem Darmowe smsy w Play Fresh w części materiałów reklamowych nie zamieściła informacji o ograniczeniach czasowych dotyczących korzystania z darmowych smsów w ramach oferty. W rzeczywistości okres korzystania z bezpłatnych wiadomości był znacznie ograniczony, a dodatkowo uzależniony od wartości doładowania (np. wartość doładowania 50 zł i więcej - 50 dni). Konsument, który wiedziałby o krótszym czasie korzystania z darmowych wiadomości niż okres ważności wykupionej karty (365 dni), mógłby nie skorzystać z oferty spółki. Za wprowadzanie w błąd Prezes UOKiK nałożyła na P4 karę pieniężną 495655 zł.
Telecom Media odwołało się od rozstrzygnięcia Urzędu do sądu. P4 ma jeszcze taką możliwość, a PTC z niej nie skorzystało.
Jak nie dać się nabrać na Premium SMS
Konsumenci na stronie internetowej Urzędu Komunikacji Elektronicznej mogą obejrzeć film edukacyjny oraz otrzymać informacje, jak rozpoznać prawdziwą cenę sms. Bezpłatną pomoc mogą uzyskać od rzeczników konsumentów lub pod numerem telefonu 800 007 707, czynnym od poniedziałku do piątku w godzinach od 09:00 do 17:00. Ponadto pomoc zapewnia Federacja Konsumentów w swoich oddziałach.
Dochodzenie roszczeń może ułatwić również ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, która daje konsumentom możliwość wytoczenia powództwa w ich indywidualnych sporach z przedsiębiorcami. W toku takiego postępowania sąd weryfikuje, czy dana praktyka rynkowa przedsiębiorcy jest nieuczciwa. W takim przypadku to przedsiębiorca musi udowodnić przed sądem, że stosowana przez niego praktyka rynkowa nie wprowadza konsumentów w błąd.

Sea Ceptor - system, któremu żadna rakieta nie straszna

Sea Ceptor to najnowszy obronny system rakietowy brytyjskiej marynarki wojennej. Prace nad systemem do przechwytywania naddźwiękowych pocisków rakietowych ogłosiło właśnie Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.
Sea Ceptor to system pocisków rakietowych, wystrzeliwanych z okrętów, które mają za zadanie przechwytywać wrogie rakiety, lecące z prędkością naddźwiękową. Brytyjskie pociski mogą przemieszczać się z prędkością sięgającą 3 Machów i posiadają zdolność atakowania wielu celów jednocześnie. Dzięki temu system Sea Ceptor może zapewnić ochronę antyrakietową obszaru 1300 km kw, zarówno nad morzem, jak i lądem.
Ten nowy system uzbrojenia zapewni naszym fregatom możliwość przeciwdziałania zagrożeniu atakiem za pomocą nowoczesnych pocisków rakietowychadmirał Mark Stanhope
Sea Ceptor zastąpi przestarzały system Sea Wolf
Sea Ceptor został zaprojektowany do zamontowania na brytyjskich fregatach rakietowych typu 23, gdzie ma zastąpić system antyrakietowy Sea Wolf, wychodzący ze służby w 2016 roku. Planowane jest również zastosowanie Sea Ceptor na najnowszych fregatach typu 26. Projektowany system charakteryzuje się jednak sporą elastycznością, co umożliwia jego zastosowanie w przyszłości również przez formacje naziemne oraz lotnictwo.
Kontrakt na stworzenie systemu Sea Ceptor wart jest 483 mln funtów (2,43 mld złotych) przypadł brytyjskiej spółce zbrojeniowej MBDA. Pierwsze demonstracje nowej broni powinniśmy ujrzeć w ciągu najbliższych 5 lat. Kontrakt zapewni dodatkowe 500 miejsc pracy w MBDA oraz w powiązanych z nią spółkach.

Uwaga na wirusy! Masz Androida? Sprawdź, czy ściągnąłeś którąś z tych gier

Symantec podał listę trzynastu gier pochodzących od trzech firm, które zawierają fragment kodu przemycającego robala o nazwie Android.Couterclank. Według twórców popularnego antywirusa, owy malware może się znajdować na aż pięciu milionach słuchawek z mobilnym systemem operacyjnym Google.

Symantec dopiero kilka dni temu odkrył, że znajdujące się od ponad miesiąca aplikacje wykradają informacje użytkowników i wyświetlają na ekranach ich telefonów reklamy wbrew ich woli. Innym objawem zakażenia jest niemożliwość usunięcia cały czas pojawiającej się na ekranie głównym telefonu ikony "szukaj", po kliknięciu na którą zostajemy przeniesieni na stronę internetową do złudzenia przypominającą wyszukiwarkę Google.
Oto pełna lista gier stworzonych i najprawdopodobniej zakażonych przez iApps7, Ogre Games oraz redmicapps:
Counter Elite Force
Counter Strike Ground Force
CounterStrike Hit Enemy
Heart Live Wallpaper
Hit Counter Terrorist
Stripper Touch girl
Balloon Game
Deal & Be Millionaire
Wild Man
Pretty women lingerie puzzle
Sexy Girls Photo Game
Sexy Girls Puzzle
Sexy Women Puzzle
Pozostaje nam tylko czekać, aż Google upora się z usunięciem podejrzanego oprogramowania ze swojego sklepu i smartfonów.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Dzwonisz do mamy, a tam... reklama

Wkrótce, czekając na połączenie telefoniczne możemy usłyszeć reklamę. To szansa na zyski. Tylko czy klienci to zniosą - zastanawia się "Puls Biznesu".
Firmę Wind Mobil mało kto zna, ale każdy kojarzy jej sztandarowy produkt - halodzwonki, czyli puszczenie muzyki zamiast standardowego dźwięku czekania na połączenie. Jak ocenia prezes Wind Mobil Igor Bokun, usługa świetnie się u nas przyjęła.
Spółka chce pójść za ciosem - teraz osoby czekające na połączenie będą mogły usłyszeć reklamy. "Chcemy, by reklama była nieinwazyjna, np. w formie dżingla kojarzonego z telewizyjną reklamą produktu" - Bokun uspokaja klientów, którym pomysł mógłby się nie spodobać.
Wind Mobil liczy na młodych, poniżej 30 lat, którzy będą chcieli w ten sposób zarobić na doładowanie konta u operatora. Klient będzie zarabiał bowiem nie na słuchaniu reklam, ale na emitowaniu ich swoim rozmówcom - wystarczy, że odbierze telefon z co najmniej 5-sek. opóźnieniem.
"To może być bardzo istotne medium, widzimy tu duży potencjał wzrostu. Usługa będzie rozwijała się stopniowo, w tym roku prognozujemy 1,5 mln przychodów z reklam w komórkach" - mówi Bokun. Dodaje, że pierwsza kampania prawdopodobnie wystartuje w kwietniu. "Zaczniemy od współpracy z jednym operatorem, ale pracujemy nad przekonaniem wszystkich. Zakładam, że do końca roku podpiszemy umowy" - mówi.

sobota, 28 stycznia 2012

Serwer muzyczny w twoim domu: test Olive 03HD

Serwery Olive to propozycja dla początkujących adeptów cyfrowego audio, którzy nie chcą zmagać się z komputerami oraz sieciami. Amerykańska firma Olive powstała stosunkowo niedawno, gdyż w roku 2005. Założyli ją dwaj pasjonaci technologii cyfrowych i muzyki – dr. Oliver Bergmann i Robert Altmann. Rewolucja jaka się wówczas dokonała za sprawą firmy Apple, która podbiła świat swoim iPodami, a potem iPhone'ami oraz iPadami umożliwiającymi zgromadzenie w małym, przenośnym urządzeniu olbrzymiej biblioteki muzycznej, w dodatku łatwej w zarządzaniu, z pewnością nie pozostała bez wpływu na 
założycieli Olive.
Panowie Bergmann i Altmann zafascynowani nowymi możliwościami muzyki cyfrowej nie chcieli jednak zaakceptować jej największej wady, a mianowicie utraty jakości będącej efektem kompresji do popularnych formatów MP3 czy AAC. I to właśnie potrzeba wyeliminowania problemu kiepskiej jakości dźwiękiem legła u podstaw Olive Media Products, obecnie lidera na rynku serwerów muzycznych. W tym miejscu należy podkreślić, że rozwiązania zaproponowane przez Olive w pełni uzasadniają używanie nazwy serwery muzyczne w odniesieniu do ich produktów. Każde z tych urządzeń (z jednym małym wyjątkiem) wyposażone jest bowiem w dysk twardy podczas gdy inni producenci audio unikają tego rozwiązania stawiając na streaming – przykładowo Rotel RDG-1520, Yamaha NP-S2000. Obecnie w ofercie firmy znajdują się następujące modele serwerów muzycznych: Olive 02 (bez twardego dysku), Olive 03HD (z dyskiem 500MB), Olive 04HD (z dyskiem 2 TB), Olive 06HD (z dyskiem 2TB).

Do testów redakcyjnych trafił model 03HD, a dodatkowo model 02M. Urządzenia Olive skierowane są do precyzyjnie zdefiniowanej grupy klientów. Firma chce przypodobać się tym, którzy uważają, że muzyka zapisana na dysku twardym to przyszłość, ale nie są za pan brat z komputerami i sieciami domowymi. Proponują więc niekłopotliwe w obsłudze urządzenia „plug and play” dla tych wszystkich, których nie interesuje jak to wszystko działa. Jest to chyba najprostszy sposób, aby bezstresowo wejść w świat „komputerowego audio”, a prostota obsługi wszystkich serwerów muzycznych Olive powinna przypaść do gustu nawet największym technofobom.
Riper CD
Wspomniana prostota jest już widoczna po wyjęciu 03HD z pudełka. Jedyne czynności, jakie należy wykonać, to podłączenie kabla zasilającego, podpięcie pary analogowych interkonektów pomiędzy serwerem i wzmacniaczem, i podłączenie kabla CAT5 zapewniającego dostęp do domowej sieci i internetu. Po włączeniu Olive automatycznie wykrywa sieć. Nie ma tu złącza bezprzewodowego, co być może jest ukłonem w stronę użytkowników mniej obeznanych z technologiami internetowymi – po prostu znika jeden z problemów konfiguracyjnych.








piątek, 27 stycznia 2012

Apple pobił kolejny rekord


Apple ustanowił swój nowy rekord sprzedaży - przychód firmy wyniósł 46,33 miliarda dolarów, zaś zysk netto 13,06 miliarda dolarów. Jest to wynik o ponad 70 procent wyższy niż rok temu, kiedy to gigant z Cupertino również mógł się pochwalić podobnym osiągnięciem.

(fot. Gizmodo.pl)



Apple sprzedał w czwartym kwartale ubiegłego roku 37 milionów iPhone'ów. Gdyby przełożyć tę liczbę na polskie warunki, to wyszłoby, że każdy Polak potrafiący korzystać z telefonu miałby pod ręką własny smartfon z logo nadgryzionego jabłka. iPady wypadły nieco słabiej, co nie znaczy, że źle.
W okresie od października do grudnia, Apple sprzedało 15 milionów tabletów, 5,2 miliona komputerów Mac (o 26% więcej niż rok wcześniej) i 15,4 miliona iPodów Shuffle, Nano oraz Touch. Tylko te ostatnie sprzedawały się gorzej niż w 2010 roku - Apple sprzedał ich o 21 procent mniej, co jednak nadal jest imponującym wynikiem. Czy za rok firma założona przez Steve'ów: Wozniaka i Jobsa będzie mogła pochwalić się kolejnym siedemdziesięciokilkuprocentowym wzrostem? Pojawienie się iPada 3 i Apple HDTV z pewnością mu w tym pomoże. Może nawet doczekamy się kolejnego iPhone'a?

czwartek, 26 stycznia 2012

Apple ma specjalny dział do projektowania opakowań

Każdy, kto miał okazję rozpakować dowolny produkt z logo Apple wie, że czynność ta jest czystą przyjemnością, którą można by wykonywać bez końca. Okazuje się, że nie bez powodu, bowiem Apple ma ludzi dedykowanych opracowywaniu najmiodniejszego sposobu otwierania białego pudełka.
Network World dotarł do ciekawych informacji w trakcie wertowania najnowszej książki Adama Lashinsky'ego o wiele mówiącym tytule Inside Apple. Znalazł w nim opis procesu powstawania świetnie przemyślanych i pięknie wykonanych opakowań urządzeń giganta z Cupertino.


Okazuje się, że siedzibie Apple znajduje się dostępny dla tylko wybrańców pokój, w którym miesiącami trwa proces otwierania prototypów pudełek. Zgadza się - dbający o szczegóły Apple ma osobny zespół projektantów dostarczających wstępne wersje pudełek osobie odpowiedzialnej za rozpakowywanie ich i sprawdzanie, które z nich może sprawić klientowi najwięcej przyjemności.
To nie koniec. Lashinsky opisuje graniczącą z fanatyzmem fascynację projektantów chcących dopracować pudełko wraz z zawartością do perfekcji. Nic nie umknie ich uwadze, nawet detale dotyczące tasiemki, za którą ciągniemy podczas wysuwania iGadżetu z opakowania.
Istnieją co najmniej dwa przykłady dobitnie pokazujące przewagę Apple nad konkurencją na polu dbania o jakość wykonania pudełka. Pierwszym z nich jest do złudzenia przypominające opakowanie iPada pudełko tabletu Galaxy Tab. Nie tylko Samsung wie, co dobre - kilka lat wcześniej, projektanci Microsoftu przygotowali na swój sposób zabawny filmik pokazujący, jak wyglądałoby pudełko iPoda, gdyby to twórca Okienek wziął się za jego projektowanie:
Na szczęście dla nas i samego Microsoftu, szychy z Redmond wzięły sobie do serca uwagi swoich projektantów i zaczęli wypuszczać na rynek produkty w bardziej minimalistycznych opakowaniach.

Twitter będzie cenzurował treści

Twitter ogłosił w czwartek, że na wniosek lokalnych władz będzie blokował wpisy w pewnych krajach. Cenzurując wiadomości, serwis, który odegrał ważną rolę podczas arabskiej wiosny, zmienia swoją dotychczasową politykę - ocenia agencja Reutera.
Będziemy się rozwijać i "wchodzić do krajów, w których panują różne poglądy na temat wolności słowa" - czytamy na blogu Twittera. "W niektórych poglądy te będą się tak bardzo różnić od naszych, że nie będziemy mogli tam funkcjonować" - dodano.


Pewne kraje "ze względów historycznych lub kulturowych będą chciały blokować niektóre wiadomości, tak jak Francja czy Niemcy, gdzie zabronione są treści profaszystowskie" - wyjaśniono.
Twitter zaznaczył, że chodzi o możliwość blokowania wiadomości w konkretnych krajach. Jednocześnie treści te będą dostępne w innych częściach świata.
Internauci zostaną powiadomieni, jeśli ich wpisy zostaną zablokowane, a szczegóły pojawią się na specjalnej stronie internetowej.
Twitter podkreślił, że "będzie dążył do tego, by jak najwięcej informacji było dostępnych". "Jedną z naszych podstawowych wartości jest obrona i poszanowanie każdego głosu" - zaznaczono.
Decyzja Twitera o cenzurowaniu treści to znaczne odejście od polityki prowadzonej jeszcze rok temu, gdy uczestnicy antyrządowych protestów w Tunezji, Egipcie i innych krajach arabskich zwoływali się za pomocą mediów społecznościowych - komentuje Reuters.
Agencja przypomina, że jeszcze w styczniu 2011 r. Twitter podkreślał, iż nie będzie usuwał wpisów "na podstawie ich treści" i będzie "chronił prawo użytkowników do wolności słowa".

środa, 25 stycznia 2012

Trwa wojna o ACTA - przedstawiamy stanowiska wszystkich stron


Wojna o ACTA przeniosła się z internetu do telewizji, radia i gazet. Porozumienie, o którym jeszcze niedawno słyszeli tylko ludzie związani z branżą, stało się teraz tematem numer jeden we wszystkich mediach. Nic dziwnego - kontrowersyjny dokument, który może doprowadzić do zupełnej zmiany oblicza internetu, zostanie podpisany przez Polskę już w czwartek, 26 stycznia.

Rząd swoimi ostatnimi działaniami stara się wytworzyć w społeczeństwie wrażenie, że trwają jeszcze konsultacje, ale to nieprawda - minister Boni zapowiedział już, że porozumienie zostanie podpisane bez względu na wszystko. W wywiadach unika się też jak ognia faktu, że nie musi być ono ratyfikowane natychmiast. Mamy na to czas do maja 2013 roku. Jednak ACTA, o czym również niewiele się mówi, była jednym z priorytetów Polski podczas jej prezydencji w Unii Europejskiej. W związku z tym rząd, chcąc zachować twarz, nie może teraz odkładać w czasie ratyfikowania umowy.


Rząd stwierdza, że o ACTA mówiło się przecież powszechnie - to stanowisko może zdziwić każdego obywatela Unii zaznajomionego z tematem. Gdyby nie reakcja społeczeństwa obywatelskiego, które jest szczególnie silne w internecie, sprawa przeszłaby bez echa, a my obudzilibyśmy się nagle w nowej rzeczywistości. Najlepszym argumentem obalającym mit o powszechnej wiedzy o ACTA jest fakt, że po przyjęciu porozumienia przez Radę Unii Europejskiej 16 grudnia 2011 roku, informacja o tym ukazała się dwa dni później... na 43 (ostatniej) stronie komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa.
Nie chcemy rozwodzić się nad tym, czyje interesy reprezentuje ACTA i kto w jej obliczu staje się przestępcą, a kto ofiarą. Zachęcamy jednak do zapoznania się ze stanowiskami, prezentowanymi przez wszystkie strony zainteresowane tematem.
Fundacja Panoptykon:
Mamy bardzo niejasne granice prawa autorskiego, osoby publikujące treści w internecie nie mają dziś do końca pewności, co jest legalne, jak działa prawo cytatu, jakie są reguły używania cudzych utworów, cytowania czy używania loga firmy. [...] Gdyby takie porozumienie pomiędzy rządem a biznesem zostało wynegocjowane w naszym kraju, możemy się spodziewać cenzurowania treści internetowych przez samych usługodawców, którzy nie będą chcieli mieć problemów. [...] ACTA nie rozwiąże problemu piractwa, ponieważ piraci ominą nowe ograniczenia i znajdą sposób na schowanie się. Dotknie natomiast zwykłych użytkowników, którzy nadal nie będą wiedzieli, co jest legalne, a co nie.
Polski resort kultury:
Żaden przepis ACTA nie wprowadza wymogu blokowania legalnych treści w internecie. [...] Również katalog praw własności intelektualnej, za których naruszenie mogą być nakładane sankcje karne, jest w prawie polskim szerszy niż w ACTA. Kuriozalnie brzmi zarzut, jakoby ACTA przewidywało obowiązek monitorowania użytkowników internetu.
Prawnik dr Piotr Piesiewicz:
Umowa jest uregulowana w tak ogólny sposób, tak bardzo odbiega od języka prawnego i polskich aktów prawnych, że jest mi niezwykle trudno przewidzieć, jakie konsekwencje będzie miało implementowanie tych rozwiązań. Na tym stopniu ogólności nie jestem w stanie przewidzieć jak daleko będą to idące konsekwencje. Po lekturze nasuwają mi się dziesiątki pytań, w szczególności, że ACTA dotyka zagadnień z zakresu prawa autorskiego, prawa własności przemysłowej, procedury cywilnej, procedury karnej, prawa karnego, prawa cywilnego, jak i szeroko pojętego prawa do prywatności. Jest to materia niezwykle szeroka.
Wikimedia Polska:
Wikipedyści nie podejmą żadnej akcji strajkowej, ponieważ nie wiadomo, jakie zagrożenia dla wolności w internecie może nieść podpisanie międzynarodowego porozumienia ACTA.
Związek Producentów Audio Video (ZPAV):
Jeżeli ktoś ukrywając się pod pseudonimem lży jakąś osobę, to to powinno być kontrolowane. Jeżeli ktoś chce komentować cokolwiek w internecie, to powinien to robić pod własnym nazwiskiem. Ale jeżeli chodzi o łamanie praw autorskich to są do tego regulacje, prawo autorskie, które to dokładnie określa i zostało zaakceptowane przez polski parlament. Określa to dokładnie również prawo unijne. Nas jako Związek Producentów Audio Video interesuje więc przede wszystkim globalne zwalczanie naruszania praw autorskich.
Stowarzyszenie Autorów "ZAiKS":
Celem ACTA jest stworzenie podobnych regulacji w zakresie ochrony prawa autorskiego w internecie do tych, które obowiązują w zakresie własności analogowej. W zakresie ochrony własności analogowej przepisy prawa autorskiego są niezwykle rygorystyczne i pozwalają organom ścigania wszczynać postępowanie karne z urzędu tam, gdzie dochodzi do aktów piractwa. ACTA zmierza do podobnego rezultatu w internecie.
Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej (FOTA):
Nie zgadzamy się z zarzutami, że porozumienie ACTA miałoby naruszać wolność w internecie czy ograniczać swobodę wypowiedzi. Prawdę powiedziawszy chodzi tutaj o większą odpowiedzialność za swoje czyny w internecie, czyli dokładnie tak samo jak jest w życiu realnym. Nie widzę powodu, aby internet był wyłączony z obrotu prawnego i w sposób szczególny wyróżniony w porównaniu z życiem rzeczywistym.
Generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO) Wojciech Wiewiórowski:
GIODO uznaje podpisanie i ratyfikację konwencji ACTA za niebezpieczne dla praw i wolności określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. [...] GIODO przewiduje, że na osoby fizyczne, osoby prawne i inne jednostki organizacyjne nakładane będą nieznane dziś prawu polskiemu obowiązki ujawnienia danych osobowych osób fizycznych podejrzewanych o naruszenie norm konwencyjnych.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan":
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, które narosły wokół ACTA, Polska powinna wystąpić do Trybunału Sprawiedliwości UE z wnioskiem o stwierdzenie jej zgodności z prawem UE.
Rząd trwa na stanowisku, że sprawa ACTA jest już przesądzona. Jak wiemy, notowania Platformy Obywatelskiej w rankingach internetowych wypadały zawsze dużo lepiej, niż w sondach telefonicznych. W wyniku ostatnich działań, dotykających w sposób bezpośredni środowisko internautów - ta sytuacja może się diametralnie zmienić. Internauci wykazują się niesamowitą umiejętnością organizowania się i zapowiadają niespotykanych dotąd rozmiarów demonstracje. Poza tym, swoją oficjalną groźbę wobec polskich władz przedstawiła grupa hakerów - Anonymous, która jest znana z dotrzymywania raz danych obietnic.